Dookoła Indii na motocyklu, Kinnaur i Spiti – ukryte perły Himalajów – Witold Palak – 10.09.2021

Dookoła Indii na motocyklu, Kinnaur i Spiti – ukryte perły Himalajów
Witold Palak
10 września 2021, g. 17.15

Bydgoskie Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Gdańska 5

Dookoła Indii na motocyklu

Opowieść o pierwszych Polakach, którzy objechali całe Indie dookoła na jednym motocyklu. Witold Palak początkowo zamierzał przeżyć swoją wielką przygodę z motocyklem, na którym dopiero w 2012 roku przejechał klasyczną trasę himalajską – Ladakh. Fascynacja Indiami, nawiązane przyjaźnie a także atmosfera, jaką otaczani są tam motocykliści dosiadający legendarnej marki Royal Enfield- zaowocowała projektem objechania motocyklem całych Indii.

Pokonując na motocyklu przełęcze położone na wysokości powyżej 5 tys. metrów, dotarli do odosobnionych wiosek górskich w Ladakhu. Pomagali pasterzom kóz – Nomadom Changpa w Changtangu, uczyli jak kisić kapustę lud Brokpa (potomków armii Aleksandra Macedońskiego), dokumentowali zmagania mieszkańców stolicy Kaszmiru-Srinagaru, po katastrofalnej powodzi, uczestniczyli w szamańskich obrzędach plemienia Apatani w trudno dostępnym stanie Arunachal Pradesh, W stanie Nagaland, razem z ostatnimi żyjącymi łowcami głów, uczestniczyli w tradycyjnym polowaniu na ryby w lokalnej rzece. Tam też, w otoczeniu łowców głów, spędzili święta Bożego Narodzenia. Przejechali tzw. Seven Sister States – najmniej poznany przez turystów zakątek Indii, udostępniony dla obcokrajowców dopiero przed kilku laty! Popijali lokalny samogon w wioskach plemienia Bonda w stanie Odisha (Orissa) – jednego z najbardziej prymitywnych ludów zamieszkujących Indie. Wtapiali się w tłum pielgrzymów tamilskich, aby uczestniczyć w tradycyjnych obrzędach religijnych.  Pobierali nauki Dalajlamy w świętym mieście buddystów. Pomagali wydobywać sól na Białej Pustyni w Kutchch w stanie Gujarat, dotarli do koczowniczych plemion pustynnych w Rajastanie. To wszystko działo się na terenie jednego kraju, a jedynym środkiem lokomocji był indyjski motocykl.

Realizacja tego projektu zajęła niemal 4 lata, a przejechana trasa po indyjskich (i nepalskich) drogach, przekroczyła 40 tysięcy kilometrów. Jako pierwsi Polacy odwiedzili na jednym motocyklu wszystkie stany Indii, dotarli do najbardziej skrajnych punktów na mapie tego kraju i w maju 2018 powrócili do punktu, z którego wystartowali we wrześniu 2015 roku – himalajskiej miejscowości Manali w górzystym stanie Himachal Pradesh.

Kinnaur i Spiti – ukryte perły Himalajów

Miesięczny wypad do regionu Spiti stanowił fragment czteroletniej podróży motocyklowej dookoła całych Indii.

Spiti to najmniej poznany region himalajskiego stanu Himachal Pradesh w Indiach. Krajobrazowo i kulturowo bardziej kojarzy się z buddyjskim Tybetem, niż hinduistycznymi Indiami.  Brak infrastruktury hotelowej, kiepska nawierzchnia, niebezpieczna dla kierowców trasa, przez kilka miesięcy w roku zasypana śniegiem, surowa, księżycowa monotonia krajobrazu, konieczność uzyskania przepustek i limitowany czas pobytu – nie zachęcają wybrednych turystów do eksploracji. Za to dla poszukiwaczy przygód to prawdziwa gratka, a dla motocyklisty to sprawdzian umiejętności. Dodatkową „atrakcją” jest sposób budowania nowej drogi. Codzienne, kilkugodzinne wysadzanie skał dynamitem, nie tylko narusza stabilność terenu, przyczynia się również do wypadków śmiertelnych. Ofiarami są najczęściej właśnie motocykliści.

Podróż – na motocyklu Royal Enfield Bullet 500 cc, rozpocząłem w Manali i po opuszczeniu doliny Kullu wjechałem do krainy Kinnaur. Do niedawna jeden z najbiedniejszych regionów Indii, teraz zyskuje na ważności ze względu na produkcję energii, uzyskanej z ujarzmienia górskich rzek. Nocleg na terenie kompleksu świątynnego Bhima Kali Temple w Sarahan- najważniejszego obiektu sakralnego w całym Kinnaur. Po uzyskaniu pozwolenia, które wydawane jest na policji w Recong Peo i pozwala na 10-dniowy pobyt w Spiti i pokonaniu kilku punktów kontrolnych, znalazłem się w surowej, nieprzyjaznej scenerii. Trasa prowadzi wzdłuż dwóch himalajskich rzek Satluj River i Spiti River. Droga wiedzie na wysokości 3 tys. m n.p.m., lecz pokonać należy też kilka przełęczy i wiosek, leżących wyżej. Baza noclegowa jest bardzo ograniczona, więc cały odcinek z Recong Peo aż do stolicy Spiti-Kaza- pokonuje się najczęściej w 2 dni, nocując na wysokości 3660 m n.p.m. w wiosce Nako. Po drodze kilka razy musiałem czekać kilka godzin, aż drogowcy zakończą wysadzanie skał i oczyszczą drogę z kamieni. Atrakcjami są kilkusetletnie monastyry buddyjskie. Położony na płaskowyżu 1000-letni klasztor buddyjski w Tabo, czy też zbudowany na szpiczastych skałach monastyr Dhankar. Jedna z bocznych tras prowadzi do wioski Gya, gdzie mieszkańcy wielką czcią otaczają ponad 500-letnią, znakomicie zachowaną, mumię mnicha buddyjskiego. Kaza jest znakomitym punktem wypadowym na jednodniowe wycieczki motocyklowe do okolicznych wiosek i monastyrów. Wioska Kibber uważana była za jedną z najwyżej położonych na świecie osad zamieszkałych przez człowieka na stałe (4270 m n.p.m.). Aby dojechać do wioski Chicham, należy przejechać przez most Chicham, uznawany za najwyżej położony w całej Azji (4037 m n.p.m.). Po drodze odwiedziłem osadzony w górskiej scenerii XI-wieczny klasztor buddyjski Kyi – najpiękniejszy monastyr w całym Spiti.

Ze względu na zasypaną śniegiem i zamkniętą dla ruchu kołowego przełęcz Kunzum do Manali musiałem wracać tą samą trasą. Dla jej urozmaicenia odbiłem kilkadziesiąt kilometrów wzdłuż rzeki Pin, do jedynej zielonej oazy w tym regionie, Pin Valley.

Witold Palak jest autorem czterech książek. Pierwsza z nich to „Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje”, opisująca podróż z 2012 roku na dwóch motocyklach z 16-letnim wówczas synem Adrianem. Książka została nagrodzona Wyróżnieniem na XX Festiwalu Górskim w Lądku Zdroju w 2015 roku. Relacja z podróży została nagrodzona Wyróżnieniem na największym w Europie festiwalu podróżniczym- KOLOSY w Gdyni, w 2014 roku.

Podróż z Dorotą Wójcikowską na 8-letnim motocyklu Royal Enfield, pieszczotliwie nazywanym „Zielonym Osiołkiem”, opisana została w drugiej książce – „Motocyklem przez Indie” (2016) będącej nie tylko dokumentacją wyprawy na jednym motocyklu spod Himalajów aż na słoneczne plaże dawnej portugalskiej kolonii Goa, lecz również przedstawiającą relacje pomiędzy podróżnikami.

Trzecia książka „Wigilia wśród łowców głów” (2018) – opisuje podróż przez całe północne Indie i Nepal, do miejsc które dopiero od kilku lat udostępnione zostały turystom. Witold z dużym przymrużeniem oka spisuje wspólne przeżycia, a fotografują oboje. Ich relacje z podróży stanowią unikalny materiał, opisujący mało znane polskiemu turyście tereny, plemiona i ich zwyczaje. Zawierają też wskazówki dla każdego chętnego, który chciałby taką motocyklową przygodę przeżyć.

Ostatnio ukazała się „Maharadża i królewski motor” (2021) – to nie tylko kronika podróży dookoła całych Indii, ale trzyletnie zamknięcie pętli indyjskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.